piątek, 8 listopada 2013

Tangle Teezer - czyli czy było warto?

Hej!!!
 
 
Nie przedłużając tematu przechodzę do rzeczy.
Mowa o znanej wszystkim szczotce do włosów. Jestem pewna ze 99% z Was o niej słyszało o co najmniej połowa z Was ją ma. Mowa tu oczywiście o Tangle Teezer. Ideom szczotki jest szybkie i bezbolesne rozczesywania włosów. Jak dla mnie jest to produkt tak świetny że gdy zapomniałam wziąć ja do babci nie mogłam rozczesać włosów inną szczotką - po prostu bolało :(.
Na chwile obecną nie wyobrażam sobie wrócić do zwykłej szczotki.
Moje średniej długości włosy ( a sięgają mi do połowy pleców) są odpowiednio traktowane :). O szczotce dowiedziałam się od nieesi która pokazywała ja w wielu sowich filmikach. Jednak nie kupiłam jej od razu zwlekałam rok i było to o rok za dużo. Niestety ogromną wadą TT jest dostępność. Zostaje nam allegro lub oficjalna strona TT  która od niedawna jest też w Polsce http://www.tangle-teezer.pl/ 
Kolejny minus to dość wysoka cena na stronie producenta 55zł. Ja jednak soje cudo zamówiłam na allegro za uwaga 36zł + 15zł przesyła. Niestety świetnie i masujące igiełki wyginają się. U mnie żadna igiełka nie odpadła a mam już ją trzy miesiące. Byłbym zapomniała szczotka ma nie wyrywać naszych włosów co u mnie sprawdza się nawet nawet. Jednak coś tam na niej zostaje. Ok więc pokaże Wam moja szczotkę. Wybrałam fioletowo różową i teraz zastanawiam się nad wersją kompaktową.
Teraz macie zdjęcia mojego maleństwa:
 
 
 
Na tym zdjęciu widać delikatnie wygięte igiełki teraz te zewnętrzne są bardziej wygięte ale nie przeszkadza to w czesaniu :)
 
 
Jeżeli możecie to kupujcie warto :)
 
By
 
Zuzka :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz