piątek, 18 stycznia 2013

Katherine i Nivea :)

Kilka miesięcy temu złożyłam zamówienie w internetowej hurtowni biżuterii Katherine. Ceny są naprawdę śmieszne a biżuteria bardzo ładna. Szczerze nie lubię sztucznej biżuterii i bardzo rzadko ją nosze. Na reku codziennie mam dwie bransoletki lilou i kilka dodatków z Yes albo Apart (napisze  o tych firmach oddzielny post). Jednak biżuteria która przyszła do mnie na początku roku szkolnego bard\o mi się spodobała. Ostatni z moją siostrą cioteczną (Pozdrowienia dla Julki :) ). Złożyłyśmy zamówienie i żeby nie zanudzać oto co wybrałam ja :




                   Do tego jeszcze dwa wypełniacze do koka. Jeden już znalazł nowego właściciela :)








Odwiedziłam też kiosk. Wybrałam Flesz i pomadkę Nivea która chodziła za mną już jakiś czas.





No i to by było na tyle.


Według mnie to bardzo dobry początek weekendu. Jednak jeszcze ten tydzień i mam ferie Hurra :)


Papa :)

Zuza 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz