sobota, 12 stycznia 2013

Księgarnia vs Natura

Czytać lubię  od zawsze, jednak światem kosmetyków zaczęłam interesować się kilka miesięcy temu. W tygodniu wybrałam się do księgarni w poszukiwaniach książki. Niestety z księgarni wyszłam z pustymi rękami i smutną miną :( . Smutek przerwało mi zielone logo sklepu Natura i grzechem było do niej nie wejść. Spędziłam tam z pół godziny oglądając lakiery do paznokci i balsamy do ust . Znalazłam co chciałam.
Oto moje łupy:
Zdecydowałam się na try lakiery.

Sensique wystarczyły dwie warstwy i efekt był rewelacyjny. Bardzo przepraszam za jakość zdjęcia ale było robione wieczorem 


Drugi lakier to topper z essense. Lubie ich lakiery są tanie i dobre. Tym razem kupiłam lakier bezbarwny z efektem.



Lakiery z firmy Sally Hansen są moimi ulubionymi lakierami. Ale wybrałam tylko jeden. Mam lakier brokatowy z essense ale moim zdaniem miedzy nimi nie ma żadnej różnicy.

 



Teraz coś do ust. Bardzo lubię Carmex w słoiczku ale ten bardzo mi się spodobał bo obejrzeniu filmików dziewczyn na youtube więc musiałam go mieć.


 Kolor bardzo mi się spodobał jest jeszcze inna wersja kolorystyczna ale ja wybrałam różową bardzo ładny kolor dość długo się utrzymuje i przede wszystkim nawilża

No i to tyle ja jestem z tych zakupów zadowolona i z Natury wyszłam z uśmiechem na twarzy.

Ciao 


Zuza :)



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz