wtorek, 7 stycznia 2014

Białka - Dzień 5 - Sylwester part#1

Sylwestrową zaczęłam o 8 jednak nawet nie wyszłam jeszcze z domu. Teraz leżę i slucham Dawida Podsiadło w TVN. Nawet mi się podoba jego piosenka. 
I jest już 2014 !!!
Byliśmy na kraniowce myslelismy że będzie sie działo na kotelnicy jednak 26 min przed północą dorwalismy busa.  Wsiadlismy i za 7 minut byliśmy na miejscu. Fojcie na stok i zapalamy pohodnie. Kraniuwka nie przygotowała w tym roku nic innego prócz muzyki. Fajerwerki puszczal kto chciał. Zakończyło się to tym że bardzo często zamiast na niebie fajerwerki lądowały na ziemi. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Po nowym roku dorwalismy busa gdzir jechaliśmy z kilkoma pijanymi stidentami było tak wesoło że aż bolal mnie brzuch. Do domu dotarliśmy po 1 jednak bylo warto. Nie był to najlepszy sylwester w moim życiu jednak bylo spoko. Padnięta poszlam wziąść prysznic przepralam się w piżame. Choć Nowy Rok spędziłam w dresach. I to tyle do następnego ♣♣♣

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz